środa, 11 lipca 2012

Ania Kuczyńska- nowoczesny minimalizm.

Ania Kuczyńska i minimalizm! Czy to, aby na pewno dobry kierunek? Czytaj dalej!
Po długiej przerwie spowodowanej wyjazdem, zaprezentuje Wam dziś, mam nadzieję ciekawą, lekturę na temat polskiej projektantki Ani Kuczyńskiej i minimaliźmie, z którym utożsamiane są jej kolekcje.
Minimalizm moim zdaniem jest tak samo często nadużywanym określeniem jak oryginalność. Zbyt często jest coś oryginalne, aby na prawdę było unikatowe, tak samo jest z minimalizmem! Uważam, że na minimalizm nie składa się jedynie prostota wykonania projektów, ale prawdziwe minimalistyczne rzeczy posiadają pewną nutę "tajemniczości" co wprawia nas w pewne "głębsze" zastanowienie się nad tym projektem. Moje stwierdzenie może wydawać się dziwne, ale jeżeli jakiś projektant prezentuje trzeci sezon z rzędu cekinowe "małe czarne" i zmienia tylko wielkość oczek, bądź ich ułożenie i nazywa swoje projekty minimalistycznymi to ja niestety nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem. U Ani Kuczyńskiej jest inaczej...!

Ostatnio przeczytałem, że Ania Kuczyńska jest niedocenianą projektantką w tym kraju- z tym się zgadzam w 100%. Mało osób "nie siedzących" w branży modowej, albo choć trochę nie interesujących się modą nie słyszało o tej projektantce nic! Wracając do pokazu.
Propozycja na jesień/zimę 2012/13, czyli kolekcja Stromboli  została zaprezentowana w odrestaurowanym barze "Syreni Śpiew" to miejsce rozpoczęło swoją działalność nie tak dawno, a już zostało zauważone przez fashionistów i fotografów. Sam pokaz jak przystało na projektantkę też nie był zwyczajny, po zeszłorocznym pokazie w witrynie butiku  na Mokotowskiej kolej padła na "inna" porę dnia, w której został zaprezentowany pokaz, czyli południe, a co za tym idzie brak tłumu celebrytów i gwiazdeczek szalejących za minimalizmem. Kolejnym "innym" aspektem była wielkość wydarzenia, które ograniczało się tylko do kilkudziesięciu gości, jak również to, że pokaz mogli oglądać wszyscy przez internet w transmisji LIVE. Przejdźmy do sedna posta!


Kolekcja wydaje się być prosta, ale właśnie z tego słynie Ania Kuczyńska, lecz ta prostota sprawiła, że zauważamy detale, na które nie zwrócilibyśmy wcześniej uwagi. Projekty niby zwykłe, a jednak wykonane z niesamowitą precyzja,  łączenie ich ze sobą sprawia, że zauważamy coś dziwnego. Niby minimalizm, a jednak materiału jest dużo, zwracamy uwagę na detale czyli np. guziki, które świetnie komponują się w prosty szyk. W kolekcji mogliśmy ujrzeć wiele płaszczy, sukienek oraz spodni długich jak również krótkich. Wszystko utrzymane w jednokolorowych blokach, czyli szarość i czerń. Idealne wykończenie, świetnie dopasowane detale takie jak kieszenie, czy kołnierzyki powodują nienaganne konstrukcje, do tego lekkość materiału i jego prosta faktura tworzą idealne kompozycje. Kreacje dopełnione były butami firmy Bally i biżuteria Yes, proste uczesanie wraz z delikatnym, naturalnym makijażem i czerwonymi ustami były kropką nad "i". W kolekcji Stromboli rolę odegrały lata '60 i '70, z których zaczerpnięta została prosta elegancja, lecz przełożona na codzienny styl. Mógłbym rozpaczać, że zostały zaprezentowane tylko kobiece projekty, ale za ich sprawą wybaczam Pani Ani wszystko! 
Ania Kuczyńska swoje zamiłowanie do mody rozwijała w rzymskiej i paryskiej szkole modowej, jej kreacje można nabyć w Rzymie, Berlinie, Tokio oraz na Mokotowskiej 61, jak również od niedawna w galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu.

Proszę o więcej takich pokazów, gdyż pisanie o takich wydarzeniach to sama przyjemność. Jestem ciekawy jak Wy odbieracie tę kolekcje...? Życzę powodzenia Ani Kuczyńskiej i chciałbym, aby dużo więcej osób usłyszało o tej polskiej projektantce. M.



Ania Kuczyńska
Zdjęcia z pokazu:  Jakub Pleśniarski / lamode.info

5 komentarzy:

  1. Gelnialnie! Kto raz założy coś od A.Kuczyńskiej będzie często chciał do tego wracać przez doskomałe materiały, wysokiej jakości wyselekcjonowaną bawełnę czy jedwab. W kolekcji Stromboli największe wrażenie zrobiły na mnie płaszcze, ciężkie i obszerne, mam milion pomysłów na zestawienie ich.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zachwycona! Minimalizm zawsze w cenie. Stylowo i nie na siłę. Zdecydowanie jedna z najlepszych kolekcji jakie pojawiły się ostatnio w świecie mody. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam taki minimalizm! :))

    OdpowiedzUsuń